PolitykaPolskaWiadomości

„Łysy z Brazzersów” bohaterem opozycyjnych grup na Facebooku

W dobie fake news, prześmiewczych memów oraz sprytnych internetowych prowokacji media i właściciele stron powinni bardzo rzetelnie podchodzić do kwestii wiarygodności. O tym jak ważne jest stosowanie mechanizmów potwierdzających wiarygodność informacji przekonało się kilka facebookowych stron.

Od pewnego czasu na wyżej wspomniane grupy udostępniane są posty dotyczące rzekomego wsparcia dla opozycji ze strony amerykańskiego generała Kufa Drahrepusa. Generał miał być osobą z bliskiego otoczenia prezydenta USA Donalda Trumpa, który popiera politykę opozycji, a zwłaszcza Donalda Tuska i KOD. Postać generała krytykuje głównie politykę PIS, Antoniego Macierewicza oraz Jarosława Kaczyńskiego. W rzeczywistości rzekomy generał nie istnieje, a do grafik wykorzystano zdjęcie znanego aktora porto Johnnego Sinsa znanego jako „Łysy z Brazzersów”. Po treści komentarzy oraz ilości udostępnień można zauważyć, że wiele osób uwierzyło w wykreowaną postać amerykańskiego generała, ale są też tacy, którzy od razu rozpoznali aktora.

Wielu internautów wyraziło swoje poparcie dla „generała”. „To będzie sprawdzian dla nowego premiera przy rekonstrukcji rządu”, „Antek Awiator Smoleński zaraz powie, że jakiś mało ważny generał a zrobił to na polecenie tuska”.

Wizerunek aktora był wykorzystywany do wykreowania nowych postaci m.in. księdza Wacława Pały, który rzekomo potępił żarówki LED. Postać amerykańskiego generała dorobiła się nawet własnego profilu na Facebooku, który zamieszcza wpisy i zdjęcia krytykujące PIS i kościół oraz popierające opozycję.

Warto wspomnieć, że do uwiarygodnienia istnienia „generała” stworzono nawet wizerunek jego dziadka. Do tego celu wykorzystano osobę bardzo kontrowersyjną, Łukasza Stanisławowskiego znanego szerszej społeczności pod pseudonimem „Testoviron”.

Komentarz redakcji: Na przyszłość polecamy zapoznać się z materiałem zawartym w książce „Jakościowa teoria informacji” Mariana Mazura, dzięki której ilość fałszywych informacji udostępnianych na grupach z pewnością się zmniejszy.

P.S. W artykule celowo pominięto genezę powstania imienia i nazwiska rzekomego generała.

Tags
Show More

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close